Jak czytamy etykiety
Dwa słowa, które zdradzają, czy oświadczenie na opakowaniu jest legalne
„Przyczynia się do" i „wspiera" brzmią jak synonimy. W prawie żywnościowym jedno z nich jest cytatem z rejestru, a drugie nie znaczy nic.

Weź do ręki dowolne opakowanie suplementu i poszukaj czasownika. Znajdziesz jeden z dwóch.
Pierwszy brzmi: „przyczynia się do prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego”. Drugi: „wspiera układ nerwowy”. Wyglądają na to samo zdanie napisane dwoma stylami. Nie są.
Pierwszy to cytat. Drugi to copywriting
Oświadczenia zdrowotne w Unii nie są opisami — są pozycjami z zamkniętej listy. Rozporządzenie 432/2012 zawiera wykaz dopuszczonych oświadczeń, każde z przypisaną substancją, konkretnym sformułowaniem i warunkiem stosowania. Jeśli dane oświadczenie nie znajduje się w wykazie, nie wolno go użyć — nawet gdy jest prawdziwe, nawet gdy istnieją badania.
To dlatego dopuszczone sformułowania brzmią sztywno i technicznie. Nikt ich tak nie napisałby dla klienta. Tak właśnie zostały zatwierdzone, a odstąpienie od sensu zatwierdzonego brzmienia oznacza wyjście poza to, na co jest zgoda.
Dla porównania, cały rejestr to około 2 040 wpisów, z których dopuszczonych jest jedynie 240. Zdecydowana większość rozpatrzonych oświadczeń została odrzucona.
Jeśli producent ma dopuszczone oświadczenie, prawie zawsze go użyje — bo jest najmocniejszą rzeczą, jaką wolno mu powiedzieć. Brak cytatu z rejestru zwykle znaczy, że cytatu nie ma.
„Wspiera” nie jest czasownikiem z rejestru
Słowa w rodzaju wspiera, wspomaga, dba o, pomaga zachować nie występują w dopuszczonych brzmieniach. Nie są też zakazane wprost — i właśnie dlatego są wszędzie. Wypełniają miejsce, w którym miało stać oświadczenie, i zostawiają czytelnika z wrażeniem obietnicy, której nikt nie złożył.
Z naszego przeglądu polskiej półki suplementowej: około 45% produktów używa „wspiera” lub „wspomaga”, a tylko 33% sięga po rejestrowe „przyczynia się do”. Innymi słowy — częściej spotkasz sformułowanie, które nic nie gwarantuje, niż to, które ma podstawę prawną.
Jak to sprawdzić w trzydzieści sekund
- Znajdź czasownik. „Przyczynia się do” — szukaj dalej, jest czego się trzymać. „Wspiera” — traktuj jak hasło marketingowe.
- Sprawdź, czego dotyczy. Dopuszczone oświadczenie zawsze wskazuje funkcję organizmu („prawidłowe funkcjonowanie układu nerwowego”), nigdy efekt estetyczny czy samopoczucie w ogólności.
- Zobacz, przy której substancji stoi. To najczęstsza pułapka: oświadczenie należy do konkretnego składnika, a nie do produktu. Bywa, że zdanie dotyczy witaminy dodanej w ilości śladowej, a nie składnika z nazwy opakowania.
- Poszukaj warunku stosowania. Każde dopuszczone oświadczenie ma próg — na przykład „źródło” danej witaminy oznacza co najmniej 15% referencyjnej wartości spożycia. Bez progu nie ma prawa do zdania.
Dlaczego półka wygląda na tak swobodną
Bo kontrola jest wąskim gardłem, nie zgodą. NIK ustaliła, że w latach 2017–2020 zgłoszono 62 808 powiadomień o wprowadzeniu suplementu do obrotu, z czego jakiejkolwiek analizie poddano 11%, a opóźnienia sięgały od 851 dni do ponad trzynastu lat. Produkt można sprzedawać przez cały ten czas.
Wniosek dla czytelnika jest prosty i niewygodny: to, że konkurencja czegoś nie została ukarana, nie znaczy, że wolno. To znaczy, że kolejka jest długa.
Co z tego wynika przy zakupie
Nie chodzi o to, żeby kupować wyłącznie produkty z rejestrowym brzmieniem — chodzi o to, żeby wiedzieć, co się czyta. Opakowanie mówiące „przyczynia się do zmniejszenia uczucia zmęczenia” powiedziało ci coś sprawdzalnego. Opakowanie mówiące „wspiera energię i witalność” nie powiedziało nic — i to też jest informacja.
Tekst informacyjny. W sprawach zdrowia rozmawiaj z lekarzem lub farmaceutą.