TavaniCzytamy etykiety, żebyś nie musiał

Suplementy

Rybi czy wołowy? Trzy czwarte opakowań tego nie mówi

Na polskiej półce 1 091 kolagenów milczy o tym, z jakiego są zwierzęcia. Pokazujemy, czym różnią się źródła i gdzie na opakowaniu to sprawdzić.

Rozsypany kremowy proszek z plastikową miarką na jasnym tle
Fot. Alex Saks · Unsplash · Unsplash License (użycie komercyjne dozwolone)

Weź do ręki dowolne opakowanie kolagenu i poszukaj na froncie słowa “rybi” albo “wołowy”. W trzech przypadkach na cztery go tam nie ma.

Przeliczyliśmy 1 437 produktów z polskiej półki, które mają słowo “kolagen” w nazwie. 1 091 z nich, czyli 75,9%, nie mówi w nazwie niczego o zwierzęciu, z którego pochodzi surowiec. To nie jest drobiazg schowany w tabelce dla grzebaczy. To pierwsze pytanie, jakie zadaje człowiek stojący przed półką, i front opakowania na nie nie odpowiada.

Rybi, wołowy i jedno wielkie milczenie

Co mówi nazwa Ile produktów Udział
rybi albo morski 288 20,0%
wołowy albo bydlęcy 61 4,2%
z chrząstki kurzej 7 0,5%
wieprzowy 0 0%
nic o źródle 1 091 75,9%

To zero przy wieprzowym jest ciekawsze niż 288 przy rybim. Skóra świńska od dawna należy do najzwyklejszych surowców w wytwarzaniu żelatyny i kolagenu. A nie ma ani jednego produktu, który napisałby to na froncie. Ani jednego.

Stąd pierwsza rzecz, którą trzeba wiedzieć o tej półce: nazwa produktu to decyzja marketingowa, nie karta składu. Słowa, które ładnie brzmią, idą na przód. Resztę znajdziesz z tyłu, drobnym drukiem.

Czym ryba różni się od krowy

Tu kończy się liczenie, a zaczyna chemia. Trzy różnice da się opisać bez obiecywania czegokolwiek.

Wielkość cząsteczek. Kolagen rybi ma zwykle mniejszą masę cząsteczkową peptydów niż wołowy. To zmierzalna cecha surowca, nie zaleta reklamowa, i to ona bywa przedmiotem badań nad wchłanianiem.

Typ kolagenu. Rybi to niemal wyłącznie typ I. Wołowy najczęściej typ I razem z III. To nie synonimy. Różne typy kolagenu występują w organizmie w różnych miejscach i proporcjach, dlatego badania traktują je osobno, a poważniejsi producenci piszą typ wprost.

Kto może, a kto nie. Rybi to wyjście dla kogoś, kto nie je wołowiny. I jednocześnie alergen dla kogoś uczulonego na ryby. Ta sama cecha, dwa przeciwne wnioski, zależnie od tego, kto stoi przed półką. Wołowy bywa przy tym tańszy w przeliczeniu na gram surowca, co widać w składzie, nie na metce.

Trzydzieści jeden opakowań, które mówią, skąd dokładnie

Słowo “peptydy” w nazwie ma 47 produktów, czyli 3,3%. Nazwę markowego peptydu podaje 31, czyli 2,2%: Verisol, Fortigel, Tendoforte, Naticol, Peptan.

To nazwy handlowe konkretnych surowców konkretnych dostawców, zwykle powiązane z własnymi programami badawczymi. Sama nazwa nie jest obietnicą efektu i nie należy jej tak czytać. Jest czymś innym, też przydatnym: adresem. Wiadomo, co dokładnie jest w środku i kto to zrobił. Dwa produkty na sto posuwają się tak daleko.

Z dawką jest niewiele lepiej. Liczbę miligramów albo gramów podaje w nazwie 488 z 1 437 produktów, czyli 34%. Dwie trzecie półki nie mówi na froncie ani czego, ani ile.

Odwróć opakowanie, tam jest odpowiedź

I teraz najważniejsze, bo z tego tekstu ma zostać jedna praktyczna rzecz. Brak źródła w nazwie nie znaczy, że producent je ukrywa. Skład na odwrocie prawie zawsze mówi, co to za kolagen, także w tych 1 091 produktach, których nazwa milczy.

Czego szukać w wykazie składników: “kolagen rybi”, “hydrolizowany kolagen z ryb”, “hydrolizat kolagenu bydlęcego”, “kolagen z chrząstki”. Jedna linijka rozstrzyga sprawę, której cały front opakowania nie tknął. Alergeny bywają dodatkowo wytłuszczone, więc uczulony na ryby znajdzie to szybciej niż ktokolwiek inny.

Jest jeszcze powód, dla którego fronty opakowań są takie milczące, a jednocześnie takie kwieciste. Kolagen nie ma w Unii Europejskiej ani jednego dopuszczonego oświadczenia zdrowotnego, więc producent może opisać, co jest w środku, ale nie to, co kolagen robi.

Efekt widać na półce gołym okiem. Skoro nie wolno powiedzieć, po co to jest, zostaje mówienie o urodzie, blasku i młodości, czyli o wszystkim poza rybą. Konkret przenosi się na tył opakowania. Dobra wiadomość: nadal tam jest.

Tekst informacyjny. W sprawach zdrowia rozmawiaj z lekarzem lub farmaceutą.