TavaniCzytamy etykiety, żebyś nie musiał

Kosmetyki

Krem, kropla, ampułka: czym się właściwie różnią

Ampułka to odmierzona dawka w szkle za 72 zł, płyn to butelka za 28 zł, a najchętniej kupowaną postacią jest krem, którego nikt nie musi się uczyć. O tym, czym te postacie różnią się w użyciu i komu która pasuje.

Smuga białego kremu kosmetycznego rozmazana na jasnym tle
Fot. Jocelyn Morales · Unsplash · Unsplash License (użycie komercyjne dozwolone)

Ampułkę trzeba ułamać. Szkło, odmierzona dawka, jedno użycie, koniec. Butelka kropli po prostu stoi w szafce i się kończy.

To nie różnica w opakowaniu. To dwa różne układy z kupującym, i kupujący wybiera między nimi znacznie wyraźniej, niż sugerowałaby metka. Ampułki mają w naszych danych najwyższą medianę, 72 zł, płyn najniższą, 28 zł, a stoją w tych samych drogeriach, często w tym samym rzędzie.

Tylko że cena jest tu najmniej ciekawa. Ampułki sprzedały się w ciągu 90 dni w liczbie 2 327 sztuk. Krem, z medianą 54 zł, czyli też nie za darmo, sprzedał 45 468. Prawie dwadzieścia razy więcej.

Cała półka w sześciu wierszach

Ostatnia kolumna mówi najwięcej. Pokazuje, ile sztuk wychodzi na jeden produkt w danej postaci, czyli jak gęsto sprzedaje się pojedyncza nazwa, a nie cała kategoria.

Postać Produktów Mediana Sprzedaż, 90 dni Sztuk na produkt
Krem 7 187 54 zł 45 468 szt. 6,3
Żel 3 752 30 zł 21 694 szt. 5,8
Spray 2 157 46 zł 14 180 szt. 6,6
Płyn 863 28 zł 10 616 szt. 12,3
Krople 307 31 zł 14 476 szt. 47,2
Ampułki 261 72 zł 2 327 szt. 8,9

Krem wygrywa, bo nie ma instrukcji obsługi

Krem jest naraz najliczniejszy na półce i najczęściej kupowany. Zwykle tak nie bywa: im więcej nazw w kategorii, tym bardziej sprzedaż się rozprasza i tym gorzej wypada pojedynczy produkt. Tutaj 7 187 kremów trzyma przyzwoite 6,3 sztuki na produkt i dowozi najwięcej sztuk na całej półce.

Wyjaśnienie jest nudne i chyba prawdziwe: kremu nikt nie musi się uczyć. Wiadomo, ile wziąć, gdzie rozprowadzić i kiedy. Kto sprzedaje krem, sprzedaje sam produkt. Kto sprzedaje ampułkę, musi najpierw sprzedać rytuał.

Krople kontra ampułki, czyli kto wraca do koszyka sam

Najciekawsza para w zestawieniu, bo półka jest tu prawie identyczna. Kropli 307, ampułek 261. A sprzedaż: 14 476 sztuk kropli i 2 327 sztuk ampułek. Ponad sześć razy więcej z niemal tej samej liczby nazw.

Na jeden produkt wychodzi 47,2 sztuki kropli i 8,9 ampułki. Krople są w całym zestawieniu rekordzistą gęstości sprzedaży, ampułki jedną z najsłabszych postaci, i to przy najwyższej medianie.

Dane nie mówią dlaczego. Mówią tylko, że te dwie rzeczy różnią się wszystkim poza zawartością. Krople mają medianę 31 zł i są butelką, która stoi w szafce i się kończy sama. Ampułka za 72 zł to odmierzona dawka w szkle, którą kupuje się jako kurację, a kuracja ma koniec i po tym końcu ktoś musi zdecydować od nowa. Jedna z tych dwóch rzeczy wraca do koszyka odruchowo. Druga wymaga, żeby o niej jeszcze raz pomyśleć.

Proszek jest najtańszy i przegrywa

Obok, w suplementach, to samo widać grubszą kreską. Kapsułki: 3 508 produktów i 137 390 sztuk, bezdyskusyjny zwycięzca. Tabletki: 1 333 produkty i 82 081 sztuk. Saszetki: 299 produktów i 18 412 sztuk, czyli nazw mało, a sprzedaż przyzwoita.

I proszek: 409 produktów, 2 159 sztuk. Około 5 sztuk na produkt, najgorszy wynik w całym porównaniu, mimo że proszek zwykle dostarcza te same gramy najtaniej. Łyżeczka, szejker i zmywanie osadu wygrywają z kapsułką tylko u kogoś, kto to wszystko lubi. Takich ludzi jest mniej, niż się wydaje działom marketingu.

Komu ampułka, komu butelka

Te liczby nie mówią nic o skuteczności. Mówią o tym, jak postać wchodzi komuś w dzień.

Ampułka pasuje osobie, która chce mieć decyzję odmierzoną za siebie: zaczynam, robię, kończę, widzę postęp w pustych fiolkach. Krem i krople pasują komuś, kto nie chce codziennie niczego rozstrzygać, tylko sięgnąć i zapomnieć. Proszek i płyn pasują komuś, kto lubi trzymać dawkę w swoich rękach i nie ma nic przeciwko odmierzaniu. To trzy różne osoby i trzy różne nawyki, nie trzy szuflady cenowe.

Dlatego przy wyborze między dwiema postaciami tego samego produktu jedno pytanie działa lepiej niż porównywanie metek: której z nich będę jeszcze używać w trzecim miesiącu?

Choć jeśli przejechać te kolumny jeszcze raz, wychodzi coś odwrotnego: to nie ty wybierasz postać pod swój nawyk, to postać decyduje, jak długo przy produkcie zostaniesz.

Tekst informacyjny. W sprawach zdrowia rozmawiaj z lekarzem lub farmaceutą.