Suplementy
Rzymskie cyfry na opakowaniu kolagenu nie są ozdobą
Typ I, II i III to trzy różne białka z różnych surowców, a po źródle na etykiecie poznasz, który z nich naprawdę kupujesz.

Na polskiej półce stoi 1 437 produktów, które mają w nazwie słowo „kolagen”. Trzy czwarte z nich, dokładnie 75,9%, nie mówi ani słowa o tym, skąd ten kolagen pochodzi. Dawkę podaje 488, czyli 34%.
A źródło i typ to nie detal dla ciekawskich. To informacja o tym, jaki materiał w ogóle kupujesz.
Trzy cyfry, trzy różne białka
W ludzkim ciele opisano kilkadziesiąt typów kolagenu. W suplementach spotkasz praktycznie trzy. Nie są wersjami tego samego surowca w różnych opakowaniach.
| Typ | Gdzie występuje w ciele |
|---|---|
| I | Najobficiej występujący w organizmie. Buduje skórę właściwą, kości, ścięgna i wiązadła |
| II | Dominuje w chrząstce stawowej |
| III | Występuje razem z typem I w tkance łącznej, w naczyniach i w narządach wewnętrznych |
Typ II to inny materiał niż typ I i pozyskuje się go z innych surowców, najczęściej z chrząstki. Typy I i III chodzą w ciele w parze, więc i na etykietach często widać je razem.
Ryba, wół, chrząstka
Tu robi się użytecznie, bo surowiec z przodu opakowania zdradza typ nawet wtedy, gdy żadna cyfra rzymska nie pada.
Kolagen rybi to niemal wyłącznie typ I. Kolagen wołowy najczęściej typ I i III razem. Typ II pochodzi zwykle z chrząstki, nie ze skóry.
Czyli odwrotnie też: jeżeli producent w nazwie milczy o źródle, milczy tym samym o typie. A milczy trzy razy na cztery.
„3 w 1” to trzy surowce, nie jeden pokrojony na trzy
Produkt z typami I, II i III bywa opisywany tak, jakby ktoś wziął jeden hydrolizat i rozłożył go na trzy szufladki. Nie tak to działa. Skoro typ II pochodzi z chrząstki, a typy I i III ze skóry, to zestaw „3 w 1” łączy surowce z różnych źródeł. Trzy różne wsady w jednej saszetce.
To nie jest zarzut. To po prostu inna konstrukcja produktu niż jednoskładnikowy hydrolizat rybi, i warto o tym wiedzieć, zanim zaczniesz je ustawiać obok siebie i porównywać liczby z tabelki.
31 produktów, które mają nazwisko
Na 1 437 kolagenów tylko 31 podaje nazwę markowego peptydu: Verisol, Fortigel, Tendoforte, Naticol, Peptan. To 2,2% półki. Reszta pisze po prostu „kolagen”, czasem „hydrolizowany”, i na tym poprzestaje.
Nazwa markowa mówi, że producent kupił konkretny, opisany surowiec od konkretnego dostawcy, a nie dowolny hydrolizat z bieżącej dostawy. Jedno zdanie, które trzeba tu dopisać wyraźnie: żadna z tych markowych nazw nie ma w Unii dopuszczonego oświadczenia zdrowotnego, więc traktuj je jako informację o składzie, nie jako obietnicę czegokolwiek.
Zanim porównasz dwa opakowania
Porównywanie kolagenu typu I z kolagenem typu II wygląda jak porównywanie dwóch kolagenów, a jest porównywaniem dwóch różnych produktów. Trochę jak spór o to, czy lepsza jest mąka czy drożdże.
Trzy rzeczy do sprawdzenia, w tej kolejności:
- Jaki typ? Jeśli nie pisze wprost, spójrz na źródło. Ryba to typ I. Wół to zwykle I i III. Chrząstka to typ II.
- Czy oba produkty mają ten sam typ i źródło? Jeżeli nie, dalsze porównywanie nie ma sensu. To dwie różne rzeczy stojące na tej samej półce.
- Czy podana jest dawka? Dwie trzecie półki jej nie podaje. Bez niej nie ma czego porównywać, nawet między dwoma produktami tego samego typu.
I na koniec rzecz, która bywa zaskakująca: brak cyfry rzymskiej na opakowaniu nie znaczy, że producent coś ukrywa. Czasem znaczy tylko, że uznał tę informację za zbędną, bo cała półka wokół też jej nie podaje. Przez trzy czwarte tej półki tak właśnie jest, więc jeśli szukasz konkretnego typu, na razie musisz go szukać sam.
Tekst informacyjny. W sprawach zdrowia rozmawiaj z lekarzem lub farmaceutą.